DWA DNI PÓŹNIEJ
Hermiona nadal nie oswoiła się z myślą, że w ciągu szóstego
roku nauki w Hogwarcie nie będzie przy niej Rona jednego z trójki jej
najlepszych przyjaciół. Była załamana, okazało się, że gdy Ron poszedł do
swojego pokoju, zabrał swoje rzeczy i deportował się nie mówiąc nikomu, dokąd.
Przysłał tylko list, że jest bezpieczny i żeby się o niego nie martwić.
Gryfonka uważała go za egoistę, jak on mógł to zrobić i jeszcze mówić żeby się
nie martwić, przecież nikt nie wiedział gdzie jest.
Ginny nie mogła znieść widoku dziewczyny w takim stanie. Nie
mogła jej unikać, bo przecież to jej przyjaciółka, poza tym dzielą pokój. Młoda
Weasley’ka już od blisko pięciu godzin siedziała na swoim łóżku i zastanawiała
się, co zrobić by poprawić humor przyjaciółki. Nagle wpadł jej do głowy pomysł,
była zła na siebie, ze nie pomyślała o tym wcześniej. Szybko wstała z łóżka i
pobiegła do pokoju bliźniaków.
-
Chłopaki mam do was sprawę!
-
Co jest? – powiedzieli równocześnie
-
Musicie pomóc mi poprawić humor Mionie, jest załamana tym, co
zrobił Ron.
-
Co ty o tym sądzisz Fred?
-
Jestem za, George.
-
Więc pomożecie mi?
-
Tak
Ginny wróciła do pokoju, tam zastała Hermionę jak zwykle
czytającą książkę. Podbiegła do przyjaciółki i rzuciła się na nią.
-
Ginn, co ty robisz?!
-
Chodź, ja i bliźniacy musimy ci coś pokazać!
-
Nie mam ochoty na żadne spacery.
-
Ale ja nie pytałam czy masz ochotę, no już ruszaj się, bo jak
nie to przyślę po ciebie chłopaków.
-
Ok., ok. już idę. Spokojnie.
Młoda gryfonka z uśmiechem na twarzy rzuciła Hermie bokserkę
i rurki sugerując by się w nie przebrała. Ta nie chcąc się kłócić posłusznie
wzięła ‘dary’ i weszła do łazienki. Szybko zmieniła ubranie, nałożyła również
lekki makijaż a włosy związała w koka. Musiała przyznać, że wyglądała dość
ładnie. Gdy wyszła z łazienki zobaczyła na swoim łóżku karteczkę „ Czekamy na
Ciebie w ogrodzie pospiesz się! G, F, G ” . Jedyną myślą Gryfonki było to co
też oni znowu wymyślili. Zbiegając po schodach minęła się z Harrym, którego
wyraźnie coś trapiło. Więc złapała go za rękę i z uśmiechem pociągnęła za sobą.
Nie mogła opanować śmiechu, gdy zobaczyła zdezorientowaną minę przyjaciela oraz
zadowolenie Ginny, że Wybraniec pójdzie razem z nimi.
-
Powiecie mi gdzie idziemy? Nogi mnie już bolą! – szli już
dobre pół godziny
-
Już niedaleko, ale jeśli chcesz mogę cię ponieść. – ochoczo
zaproponował Fred
-
Albo ja. Wiesz jestem bardziej umięśniony. – rzucił George
-
Bracie, ale my jesteśmy identyczni w każdym calu.
-
Jesteś pewny? Zobaczmy! – mówiąc to ściągnął koszulkę, co
zaraz zrobił i Fred.
Ich towarzyszom ukazały się dobrze wyrzeźbione klatki
piersiowe, które robiły niemałe wrażenie. Hermiona lekko się zaczerwieniła, bo
zdała sobie sprawę, że wpatruje się w bliźniaków jak w obrazek. Oni widząc to
uśmiechnęli się do niej i jednocześnie powiedzieli
-
To jak uważasz, który lepszy?
________________________________
Proszę o komentarze ;)



Blog zapowiada się ciekawie, ale ja muszę się czegoś uczepić (zawsze się czegoś czepiam, taka już moja natura ;p). Mianowicie, rozdziały są krótkie i bardzo szybko się je czyta. Jednak poza tym jest OK. ;D Czekam na następne notki, z nadzieją, ze będą nieco dłuższe. ;)
OdpowiedzUsuńFioletoowa
P.S. Niedawno zainspirowałam się Dramione i sama zaczęłam coś "tworzyć". Jeśli chcesz zajrzeć to zapraszam. http://szukajacszczesciawmilosci.blogspot.com/
Dziękuję za komentarz i jasne, ze zajrzę. ;D
UsuńA co do rozdziałów.. Wiem, że te są krótkie, chciałam sprawdzić czy przypadną komuś do gustu. ;) Postaram się pisać dłuższe i lepsze ;D
Mam nadzieje, że ten blog nie będzie taki sam jak inne...
OdpowiedzUsuńI chyba moje nadzieje nie pójdą na marne, bo zapowiada się ciekawie:D
Z zniecierpliwieniem czekam na kolejny rozdział *.*
~Rudi
P.S.2 Dodaję Cie do obserwowanych ;) + kiedy mamy spodziewać się następnej notki? ;D
OdpowiedzUsuńFioletoowa
Również dodam. Postaram się dodać do końca tygodnia. A jeśli nie to jakoś w okolicach wtorku. Chciałabym żeby tym razem był dłuższy i muszę wysilić swoją głowę co może troszkę zająć ;)
UsuńUwielbiam końcówkę! :D
OdpowiedzUsuń