piątek, 29 marca 2013
II
Dziewczyna nie wiedziała co im odpowiedzieć, ogólnie nie wiedziała jak ma się zachować. Owszem widywała już chłopaków bez koszulek, ale oni nie robili na niej wrażenia. Nie to co bliźniacy, oni mięli takie idealne mięśnie, tak wyćwiczone jeszcze do tego byli opaleni... Nagle z rozmyślań wyrwała ją Ginny, która szturchnęła ją łokciem, dając do zrozumienia żeby wróciła do rzeczywistości.
- Są takie same - mruknęła tylko zmieszana gryfonka
Bliźniacy jednak nie zamierzali odpuścić, przyjęli sobie za dzisiejszy cel, to by dowiedzieć się, który z nich ma lepsze ciało.
- Ale musisz wybrać! - krzyknął za nią Fred, bo ta już zdążyła odejść kilka kroków.
- Ja nic nie muszę, pamiętaj!
- Może nie przyjrzałaś się dokładnie, dlatego mnie tak obraziłaś mówiąc, że mam mięśnie jak on! - George wypowiadając te słowa skierował swój palec wskazujący na brata.
Ginny widząc minę Miony uznała, że ta nie bawi się dobrze a przecież oni mięli poprawić jej humor a nie go psuć! Pociągnęła za rękę Harry'ego i poszli szybszym krokiem, próbując dogonić gryfonke mijając się z braćmi posłała im mordercze spojrzenie i pokazała żeby założyli koszulki. W końcu ona i Wybraniec zrównali się z przyjaciółką. Za nimi szli dwaj rudowłosi, którzy pogrążyli się teraz w swoich myślach. Hermiona była zła, nie lubiła gdy ktoś jej rozkazywał i stawiał w niezręcznych dla niej sytuacjach.
- Hermiona stój! - wrzasnęła Ginn tak, że Miona stanęła w miejscu jak posąg.
- O co chodzi? Coś się stało? - zapytała zaniepokojona
- Nie, nie po prostu jesteśmy już blisko celu naszej wyprawy i chcę żeby to do samego końca była niespodzianka więc jeśli mogę cię prosić żebyś zawiązała sobie oczy tą chustką. - powiedziała ruda z nadzieją w głosie na to że przyjaciółka zgodzi się bez zbędnych kłótni.
Wyciągnęła w jej stronę rękę, z której brązowowłosa wzięła materiał i zrobiła to o co przyjaciółka ją poprosiła, lecz nie uszła jej uwadze dziwna mina goszcząca na twarzach bliźniaków. Była taka nietypowa. Można było nawet pokusić się na stwierdzenie, że bracia.. MYŚLELI! Hermiona rozbawiona swoją myślą zachichotała pod nosem. Z przepaską na oczach ruszyła za Ginn która prowadziła ją za rękę. Przeszły kilkanaście kroków i nagle stanęły. Przyjaciółka puściła jej rękę dając tym samym znak, że może już zdjąć zasłonkę z oczu. Hermiona zrobiła to jak najszybciej ciekawa miejsca w jakim się znajduje. Nagle jej oczom ukazał się piękny widok. Ogromna zielona polana, ozdobiona tysiącami różnobarwnych kwiatów, na uboczu było jeziorko z wodą wręcz przeźroczystą, lecz jej uwagę przykuło wielkie drzewo wyrastające na samym środku zieleni, a na nim.. Nie nie może być. A jednak! Domek na drzewie, nie był ogromny, ale nie był też mały, widać było, że zbudowały go osoby, które nie bardzo znały się na tym, był trochę krzywy, ale miał w sobie coś takiego co przyciągało i namawiało do tego, żeby do niego wejść i siedzieć godzinami, był niezwykle uroczy. W dzieciństwie marzyła by mieć taką własną 'fortecę' lecz mieszkała w miejscu, które nie odpowiadało wymaganiom.
- My go zbudowaliśmy - powiedział z uśmiechem Freddie
Hermiona spojrzała na niego zdziwionym wzrokiem.
- Kiedyś często chowaliśmy się tu przed mamą, nie wiedziała o tym miejscu. Z resztą nadal nie wie. Jesteście jedynymi osobami poza nami, które wiedzą. - dodał George z wyraźnymi iskierkami w oczach.
Gryfonka uznała, że pewnie wspomina wydarzenia jakie miały miejsce w tym miejscu.
- Jest śliczny. Ma w sobie coś takiego co.. Zachwyca. - wydusiła z siebie w końcu, nadal pełna podziwu
- Hah, pokazali mi go kiedyś, gdy narozrabiałam i bałam się pokazać mamie na oczy. Od tamtej pory przychodzę tu, gdy chcę pomyśleć lub po prostu być sama. To taki mój azyl - wyznała Ginn
- Zawsze marzyłam o domku na drzewie, ale nie miałam możliwości by go zbudować. Mogę do niego wejść? - zapytała Miona z nadzieją w głosie
- Oczywiście, poczekaj tylko znajdę drabinę.. Powinna być gdzieś.. O tu jest. - krzyknął bliźniak i przystawił znalezisko do pnia drzewa.
Gryfonka nie czekając na zachętę wspięła się po szczeblach na samą górę. W domku było kilka mebli. Dwa bujane fotele, które, gdy się na nich usiadło patrzyło się wprost w okno, za którym widać było jeziorko i otaczające go rośliny. W kącie stał stół na którym były różnego rodzaju flakoniki, próbki i Merlin wie co jeszcze. Najwyraźniej to tu powstają niektóre Dowcipy Weasley'ów. Ale uwagę Hermiony najbardziej przykuły fotografie znajdujące się na jednej ze ścian. Na jednym byli sami bliźniacy, na innym cała rodzina, z uśmiechem na twarzy spojrzała na zdjęcie na którym była również i ona i Harry. Tak skupiła się na oglądaniu zdjęć, że nawet nie zauważyła jak reszta jej towarzyszy wdrapała się do domku. Gdy odwróciła się do nich twarzą aż się przestraszyła, całkiem zapomniała, że ktoś jest z nią, że nie jest tu sama. Przyjaciele uśmiechali się do niej ciepło więc i ona odwzajemniła ten uśmiech.
- Dziękuję, dziękuję że jesteście przy mnie. A dziękuję zwłaszcza za to, że pokazaliście mi miejsce o którym wie niewielu a jest niezwykle piękne. - mówiła ze łzami w oczach
- Miona, hej Miona no nie płacz nam tu! - Harry podbiegł do przyjaciółki i przytulił ją. W ślad za nim poszła reszta.
Stali tak przytulając się i śmiejąc w ich własnej kryjówce w ich azylu.
___________________________________
Jak wam się podoba? Bo mi nawet . ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



no i jest drugi.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny ;D
~Rudi
W porządku Ci to wyszło :) Moje pytanie to: czy ta czcionka musi być taka beznadziejna? :( Przepraszam, że się przyczepiam ale ciężko mi to czytać:D Nie bierz tego do siebie oczywiście, rozdział jest w porządku i nie mam zastrzeżeń, a nawet powiem, że bardzo chętnie dowiem się co będzie dalej :) I fajnie, że rozdział wyszedł Ci taki długi :) :) Moje początki były znacznie gorsze niż Twój dlatego ciekawi mnie jak rozwiniesz tą akcję :)
OdpowiedzUsuńDziekuję ślicznie za komentarz u mnie na blogu i za to, że odpwoeidziałaś na pytania :) Będę odpowiadać na wszystko w tygodniu :) Jestem już trochę zmęczona, przejrzałam dziś dobre 20 blogów bo nadrabiałam zaległości dlatego komentarz taki krótki.. zazwyczaj staram się pisać dłuższe i bardziej sensowne no ale nie mam już siły :*
Jeszcze raz dzięki za komentarz i pozdrawiam!
www.nowy-hogwart.blogspot.com
Zastanawiałam się właśnie nad zmianą czcionki. Jest mi niezmiernie miło, że osoba taka jak ty, która ma duży talent pozytywnie skomentowała mojego bloga ;) Dziękuję i niecierpliwie czekam na nowy rozdział u Ciebie ;)
UsuńOj... Rozdział już był w piątek, a ja do neta mogłam się dostać dopiero teraz. Przepraszam za spóźnienie, ale już naprawiam swój błąd i komentuję.;) Rozdział podobał mi się, lekko napisany, masz fajne pomysły na opowiadanie i to się liczy. Mimo to zgadzam się z aksamel, bo dziwnie się czyta tę notkę, ale to już taki szczegół.;D Bardzo bym prosiła byś informowała mnie o nowych rozdziałach na blogu, bo nie jestem idealna i mogę czasem zapomnieć, a śledzę dużo blogów. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział. ;)
OdpowiedzUsuńFioletoowa
Bardzo sie ciesze, ze rozdzial sie podobal ;) Oczywiscie, ze bede informowala. Jest mi niezmiernie milo, ze ktos w ogole chce bym to robila ;P
UsuńZgadzam sie Aksmel, czcionke masz do d*** :P ale ogółnie fajnie sie czyta. Mam nadzieję ze wena cie nie opusci :) jesli miala bys czas to zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńhttp://dragon-age-wspomnienia-z-plagi.blogspot.com/ (ff z gry rpg)
http://hp-po-drugiej-stronie.blogspot.com/ (ff z HP)
Pozdrawiam :*
Chętnie przeczytam, ale wyskakuje mi, że nie mam uprawnień ponieważ blog moga przeglądać tylko osoby dorosłe. ;c
Usuń